Rok temu wysłałem do Rady Miasta Bielska-Białej list, w którym poruszyłem problem reklam szpecących przestrzeń miejską. Dostałem nań w ustawowym terminie odpowiedź, w której dziękowano mi za obywatelską postawę oraz zapewniano mnie, że temat ów jest Radzie bliski i że przygotowywane są uchwały zakazujące zasłaniania reklamami fasad budynków (za wyjątkiem remontów).
Od tego czasu minął rok. Reklamy szpecące okolicę dworca oraz pl. Żwirki i Wigury wiszą sobie w najlepsze. Jedyną zmianą jest zniknięcie reklam zasłaniających okna autobusów. Postanowiłem więc zapytać RM, co przez ten rok udało im się uchwalić. Tak jak poprzednio napisałem mejla i wysłałem dnia 31.07.2010. Poniżej załączam treść:
Witam
Ponad rok temu wysłałem do Państwa e-mail poruszający tematykę przestrzeni miejskiej. Chodziło mi przede wszystkim o zasłanianie fasad budynków bilbordami reklamowymi - jawny gwałt na przestrzeni miejskiej. Otrzymałem bardzo uprzejmą odpowiedź, w której zapewniano mnie, że Radzie Miasta problem ten jest bliski i że przygotowywane są stosowne uchwały. Od tamtego czasu minął rok, niestety nic się w tej kwestii nie zmieniło. No, może jedyną rzeczą jest likwidacja wielkopowierzchniowych reklam z autobusów, które uniemożliwiały oglądanie świata za oknem. Pytam więc ponownie:
1. Kiedy Rada Miasta zamierza zakazać rozwieszania płacht reklamowych na fasadach budynków nie będących w remoncie? Czy w ogóle coś się w tej kwestii dzieje?
2. Czy Przewodniczący Rady Miejskiej zamierza zbadać powiązania osób, które ewentualnie torpedowały takie uchwały z osobami odpowiedzialnymi za wywieszanie reklam? Zachodzi tutaj prawdopodobieństwo korupcji, gdyż oczywistym jest, że takie reklamy są źródłem ogromnych zysków.
3. W jaki sposób Miasto zachęca właścicieli kamienic do remontów elewacji? Stan fasad na ul. 3 Maja woła o pomstę do nieba. Aktualnie JEDNA kamienica ma remontowaną fasadę, drugim odremontowanym budynkiem jest Hotel Prezydent, a to i tak wyłącznie od strony ulicy - fasada zwrócona w stronę dworca nadal jest obskurna i wygląda wręcz groteskowo obok błyszczącego frontu.
3a. Czy Rada rozważała możliwość uchwalenia "podatku od brzydkiej elewacji"? Można by ustalić pewne kryteria, kiedy fasada jest brzydka i trzeba ją remontować. Jeśli remont się nie rozpocznie w wyznaczonym terminie, to trzepnąć właściciela po kieszeni.
Ponownie polecam lekturę artykułu http://www.abc.com.pl/problem/1426/
Z wyrazami szacunku, itd (imię, nazwisko, adres)
Może trochę przesadziłem z podatkiem od brzydkiej fasady, ale mimo tego uważam, że gmina powinna mieć instrument, którym może zmusić niesfornych do zaprzestania oszpecania miasta. Coś na kształt przepisu nakazującego określony kształt dachu w Zakopanem.
Do wczoraj (6.10.2010) nie otrzymałem na swojego mejla odpowiedzi. Teoretycznie mógłbym złożyć skargę w Naczelnym Sądzie Administracyjnym i przypomnieć urzędnikom, kto tu rządzi i kto ma komu służyć. Postanowiłem jednak dać im szansę i skrobnąłem takiego oto mejla:
W dniu 31.07.2010 wysłałem na adres elektroniczny sekretariatu Rady Miasta Bielska-Białej list o treści znajdującej się poniżej. Do dnia dzisiejszego, tj. 6.10.2010 roku nie otrzymałem nań odpowiedzi mimo spełnienia wymagań dot. korespondencji elektronicznej z organami administracji publicznej (podanie imienia, nazwiska i adresu pocztowego). O ile mi wiadomo jest to przyczynek do złożenia skargi do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Mimo wszystko bardziej zależy mi na uzyskaniu odpowiedzi na przedstawione pytania niż sądowej walce z urzędnikami.
Pozdrawiam, (imię, nazwisko, adres)
P.S. List ten wysyłam także do wiadomości prasy lokalnej. Historia korespondencji zostanie opisana również na moim blogu http://blog.dominik.kozaczko.info/
List wysłałem do sekretariatu RM, ale także do ich radcy prawnego oraz do Super-Nowej, Kroniki Beskidzkiej i Gazety Wybiórczej, a co. Skończyły się żarty, zaczęło się dziennikarstwo obywatelskie.