Zadanie szkolne - plan emerytalny

W trakcie lekcji na temat arkusza kalkulacyjnego przedstawiam uczniom metodę oszczędzania, którą w szczególnym przypadku można zastosować do ustalenia wysokości swojej emerytury. Proszę o analizę i naświetlenie wszelkich nieścisłości i przerysowań.

Założenia początkowe: Zaczynamy odkładać w wieku 25 lat po 150zł miesięcznie. Pieniądze lokujemy na lokacie a'vista oprocentowanym 4,5% w skali roku z miesięczną kapitalizacją odsetek. Dodatkowo postanawiamy w styczniu każdego roku robić waloryzację zwiększając kwotę wpłaty o 15zł.

Pytania: Ile pieniędzy zgromadzimy przez 40 lat pracy? Na jak długo wystarczą nam te pieniądze przy założeniu, że emeryturę w pierwszym roku ustalamy sobie na 2500zł, a roczna waloryzacja będzie wynosić 50zł? Oprocentowanie konta i kapitalizacja odsetek pozostaje takie same.

Bez uwzględniania podatku Belki wyszło mi, że po 40 latach takiego oszczędzania powinienem mieć na koncie ~479kzł i powinno to wystarczyć na ponad 21 lat skromnej (bo po tych 40 latach 2500zł będzie miało mniejszą wartość niż obecnie) emerytury. Zważywszy na to, że facetom ogólnie trudno jest dożyć poza 80tkę, to powinno rodzince starczyć jeszcze na pogrzeb i stypę.

No i teraz najzabawniejsza część: od podanej metody oszczędzania gorsza jest jedynie przysłowiowa skarpeta. W rzeczywistości można swoje fundusze ulokować znacznie korzystniej i to przy niskim ryzyku. Tak czy inaczej wychodzi, że stosując tę metodę można mieć naprawdę zacną emeryturę. Zanim zacznę porównywać te wyniki z prospektami OFE proszę o pomoc w urealnieniu założeń tej symulacji.

P.S. Pierwszy raz taki symulator oszczędzania przedstawił na lekcji mój kolega Bartek Żywczak.

KOMENTARZE:

Marcin Kosedowski | 28 marca 2010, 20:49:28

>proszę o pomoc w urealnieniu założeń tej symulacji.

Przyjdzie wielka wojna i twój kraj przestanie istnieć:)
A serio, to chyba trzeba wziąć pod uwagę inflację i właśnie Belkę.

KP | 28 marca 2010, 20:54:15

Tak, ja pisał Marcin. Plus koszty prowadzenia konta ;)

remiq | 28 marca 2010, 22:50:05

> od podanej metody oszczędzania gorsza jest jedynie przysłowiowa skarpeta.

A ja myślałem, że ZUS.

Dominik | 28 marca 2010, 23:30:32

Zakładam, że koszty prowadzenia konta są zerowe (np. mBank ma eMAX PLUS, który jest lokatą a'vista).

Co mam rozumieć przez "uwzględnić inflację"? Czy coroczna waloryzacja w jakiś sposób nie uwzględnia tego?

Tak na marginesie: Przejrzałem stan mojego konta w OFE, porównałem z symulatorem i na razie z grubsza się pokrywa :)

adam | 29 marca 2010, 00:47:44

Jeden roczek inflacji jak na początku lat dziewięćdziesiątych i wszystko szlag trafia. Ludzie za lata oszczędności mogli kupić trampki a żadnej wojny przecież nie było.

marmez | 30 marca 2010, 08:38:52

To trzeba trzymać część we frankach, część w dolarach, euro, yenach ;) wielkie inflacje zazwyczaj sięgają małych państw i ich walut.

a te 15zł więcej co rok, to mniejszy odsetek wzrostu kwoty z wiekiem, i nawet nie wiem jaki ile on ponad inflację wystaje (jeżeli w osóle po 30 latach).

Marcin Kosedowski | 30 marca 2010, 09:14:49

@marmez: na przykład Rosji (http://www.wolframalpha.com/input/?i=inflation+in+russia). I nie, wtedy nie wszędzie inflacja była aż tak wysoka (http://www.wolframalpha.com/input/?i=inflation+since+1990). w każdym razie jeśli w ciągu 30 lat przyjdzie jeszcze jedna taka górka, to 4,5% oprocentowanie będzie właściwie traceniem pieniędzy.

DODAJ KOMENTARZ: