Maspex oszukuje klientów

Przez przypadek zauważyłem wczoraj następujące produkty:
Dowód na oszustwo Maspeksu

Proszę zwrócić uwagę na dwie rzeczy:

  1. Identyczny kod kreskowy - według producenta oba produkty są takie same.
  2. Różne objętości - są to więc odrębne produkty (litrowa butelka ma dziwnym trafem inny kod).

Uważam, że jest to działanie na szkodę klienta. W marketach są nalepki z informacją, że butelka zawiera 330 ml soku - w końcu zawsze tak było. Teraz przychodzi nowa partia towaru opatrzona tym samym kodem, więc nie ma potrzeby zmieniać etykietek na półkach. Butelka jest jednak mniejsza, więc klient dostaje mniej za tę samą cenę będąc jednocześnie przekonanym, że kupuje tyle samo, co wcześniej. Dodatkowo często obok siebie stoją obie wersje - tak właśnie było w sklepie, w którym zauważyłem oszustwo.

Zachęcam do bojkotu.


EDIT:

W odpowiedzi na komentarze:

Kod kreskowy określa produkt. Inny produkt - inny kod.

Ten sam trik próbowali jakiś czas temu zastosować producenci wody mineralnej. Butelki 1,5l zostały zastąpione przez butelki 1,25l - nieco smuklejsze. Efekt był taki, że wycofano się z pomysłu, bo klienci zbojkotowali zmniejszone opakowania. Dlatego też namawiam do bojkotu. Poza tym sprawa idzie do UOKiK - zobaczę, co powiedzą na ten temat.

Jeszcze jedna rzecz: Maspex na każdej butelce oszukuje klientów na 30ml. Z 10 butelek otrzymuje już jedną gratis. Jak myślicie - ile dziennie butelek jest produkowanych i jakie dzięki temu firma zbija kokosy na swoich klientach? Może pomyśleć o zbiorowym pozwie?

EDIT2:

Skarga wraz z dowodami została złożona do krakowskiego UOKiK. Poinformuję, jeśli dowiem się czegoś nowego.

KOMENTARZE:

Caladan | 20 maja 2009, 08:09:46

A tu buraki :/ Ja kupuję głównie duże, ale może się okazać, że i je downsizują :]

Zal | 20 maja 2009, 10:18:03

Wygląda po prostu na to, że producent "poprawił" produkt. Tak samo dzieje się u wielu innych producentów. Po co zwiększać cenę, gdy można ją zostawić na tym samym poziomie, a zmniejszyć zawartość soku w butelce? Klient to trudniej zauważy, a cięcia trzeba gdzieś zrobić.

Co ciekawe - jeszcze częściej zdarzają się zmiany składu produktu, o których nikt nie informuje. Np. jakiś jogurt po kilku miesiącach dostaje dodatkowo... żelatynę, której wcześniej w nim nie było. A zmian w proporcjach to już w ogóle zauważyć nie można, a są. Muszą być, bo wytwórca musi reagować elastycznie na otoczenie, w tym klienta.

kayo | 20 maja 2009, 10:50:25

Nie wiem jak ty ale ja patrzę na ilość produktu, jego skład a nie kod kreskowy... Kodu używają przede wszystkim handlowcy do szybkiej identyfikacji produktu w POS i innych urządzeniach. Jak dla mnie to kod kreskowy jest po to by dokładnie stwierdzić która etykieta z ceną odpowiada danemu towarowi.

Graveer | 20 maja 2009, 11:03:44

@kayo, nie zmienił się kod = nie zmieniła się cena, a powinna w związku ze zmianą objętości.

Szkoda trochę bo lubiłem bananowego sobie chlupnąć między zajęciami ;)

kayo | 20 maja 2009, 11:07:10

@Graveer Jeszcze raz powtarzam: kod jest dla handlowców nie dla klienta końcowego. Producent jak by chciał to na wszystkie swoje produkty by dał jeden kod paskowy z tym że utrudniłoby mu to logistykę.

Karol "Zal" Zalewski | 20 maja 2009, 11:10:37

Swoją drogą - nawet jeśli kod kreskowy jest ściśle przyporządkowany do danego produktu to i tak, zmiana objętości, czy ceny produktu nie powinna być nazwana oszustwem. Szczególnie, że zmiana objętości, zamiast zmiany ceny jest łatwiejsza do zaakceptowania przez klientów i dystrybutorów.

majkel | 20 maja 2009, 11:40:33

To jest częsta praktyka, trzeba uważać. Polecam również zwrócić uwagę np. na berlinki (parówki). Występują one pakowane w dwóch wersjach: paczka duża i paczka mała. Opakowanie zawierające WIĘCEJ (czyli z pozoru bardziej ekonomiczne) wychodzi jednak drożej niż to zawierające mniej (w przeliczeniu na kilogram). Czyli lepiej kupować te mniejsze :P W takim razie po co jest ta większa paczka? Tylko po to żeby naciągnąć nieświadomych lub nierozgarniętych klientów imo.

kayo | 20 maja 2009, 11:42:15

@Majkel w sklepach powinna być podana cena za kilogram produktu. Wystarczy przeczytać.

majkel | 20 maja 2009, 11:44:04

No zgadza się, ale chyba jest jakiś cel w tym, że sprzedaje się TEN SAM (dokładnie) produkt za różną cenę za kilogram? Dla mnie to jest lekko podejrzane

Dominik Kozaczko | 20 maja 2009, 14:55:38

Zastanawiam się, czy nie zrobić akcji "promocyjnej" Kubusia:

"PROMOCJA! Od teraz łyk soku mniej za tę samą cenę!"

Można by wydrukować taki tekst na papierze samoprzylepnym lub kartonie i umieścić na półkach w sklepach :]

Sapacz | 22 maja 2009, 05:21:50

Pomysł z akcją promocyjną bardzo dobry :)
Osobiście nie piję Kubusia, ale mój brat bardzo lubi... A myślę, że takie akcje ze strony producenta to lekka przesada.

szmaragd | 28 stycznia 2011, 22:57:30

Całkiem przypadkiem dziś trafiłam na tego posta. Muszę powiedzieć, że ja z przykrością zauważyłam w październiku, że duże butelki Kubusia zmniejszyły objętość. Niestety (nie wiem czy podobnie nie było na mniejszych butelkach, bo nigdy ich nie kupowałam) producent miał pełne prawo zakończyć promocję, która wydawała się wieczna - niegdyś na każdej butelce było napisane "33% GRATIS" - na pasku naklejonym tuż pod zakrętką. Pewnego dnia promocja (ku zaskoczeniu nas - konsumentów) skończyła się i tylko dlatego produkty nie zmieniły kodów. Wcześniejsze były jedynie z gratisowym dodatkiem - nie zaś (jak zostaliśmy przyzwyczajeni) normą - i zawsze mnie dziwiło, czemu przez tyle czasu naklejają to "33% gratis" - pod koniec października stało się to dla mnie jasne. Smutne, ale w pełni legalne i... UCZCIWE (niestety).

DODAJ KOMENTARZ: