A jednak przyszedł :)
Czekałem trzy tygodnie, ale w końcu przyszedł. Mówię o zamienniku pękniętego kubka. Razem z nim przyszedł list z przeprosinami i podziękowaniem za krytyczną uwagę.
P.S.
Bliższa inspekcja kubka ujawniła mikropęknięcia w lakierze - a jeszcze nie zdążyłem go zalać wrzątkiem XD Niestety na razie nie jestem w stanie zrobić zdjęcia, które uwidoczni problem. Niemniej jednak kubki z aktualnej promocji Liptona są dość lipne.


:D