Mury
W ramach odrabiania 2 stycznia i nałożenia się rocznicy podpisana Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i rocznicy wprowadzenia stanu wojennego mieliśmy dzisiaj w szkole kilka przedstawień. Bardzo wzruszająca była szczególnie inscenizacja złożona z relacji uczestników starć z milicją. Były piosenki z epoki - w tym słynne "Mury"
Nie wiem dlaczego wciąż i bezustannie śpiewa się tę pieśń jako zagrzewającą do walki z reżimem. Owszem, jest tam bardzo chwytliwy tekst "wyrwij murom zęby krat, zerwij kajdany, połam bat, a mury runą" itd. Problem w tym, że ów refren jest w cudzysłowie. Świadczy o tym szczególnie ostatnia zwrotka i refren, w których oszalały tłum urządza masakrę i obraca się przeciwko bardowi ("kto sam, ten nasz najgorszy wróg! ...a śpiewak także był sam (...) a mury rosły, łańcuch kołysał się u nóg". Piosenka ta bezsprzecznie niesie ze sobą ostrzeżenie, że masowy ruch w rezultacie może zakończyć się zniewoleniem. Rewolucja Październikowa była walką uciśnionych robotników o lepsze życie. Wszyscy wiemy, czym to się skończyło. Rewolucja w Iranie przeciwko szachowi skończyła się wprowadzeniem totalitaryzmu religijnego. Oczywiście bywało też inaczej, ale zbaczam z tematu.
Sprawa ta nie dawała mi spokoju. Postanowiłem poszukać interpretacji tekstu. Nie mogłem uwierzyć, że nikt wcześniej nie zauważył, że ta piosenka jest de facto antyrewolucyjna. Dopiero po dłuższym czasie trafiłem na portal poświęcony Kaczmarskiemu, a na nim wypowiedzi samego autora odnośnie "Murów". Jednak moja interpretacja okazała się słuszna.

