Intersport nie szanuje klientów.

Zostałem dzisiaj zeszmacony przez ochronę w bielskim Intersporcie (galeria Sfera). Ochroniarz powiedział, że nie wejdę do sklepu z plecakiem (małym, typ "laptoponosiciel"). Oburzyłem się na takie traktowanie i zapytałem dlaczego w takim razie kobiety wchodzą z torebkami, siatami, reklamówkami, etc, a ja nie mogę wejść z małym plecakiem. Ochroniarz odpowiedział na to, że też je trzeba edukować. Buc jeden, pewnie miał pod górkę do szkoły. Poszedłem do kierownika. Ów też nie potrafi traktować klienta z godnością, bo ciągle zwracał się do mnie per "ty". No cholera jasna, wódki z nim nie piłem. Powiedziałem mu, żeby wyjaśnił ochronie jak należy traktować klientów; że mam prawo wejść z plecakiem (mam tam kasę i dokumenty, których nie mam zamiaru pozostawiać w byle jakiej skrytce) i jak mają dziadowski system antykradzieżowy, to już nie moja sprawa. Nie mają jednak prawa z góry traktować mnie jak potencjalnego złodzieja.

W związku z powyższym ogłaszam bojkot Intersportu.

KOMENTARZE:

inny klient | 17 lipca 2008, 09:42:11

Nie wiem jak w Twoim Intersporcie, ale chyba w wielu hipermarketach jest tak, że można wejść z bagażem, za to przy wyjściu ochrona będzie mogła poprosić Cię o prezentację zawartości torby/plecaka. Oczywiście nie mają prawa włożyć ręki do środka ani nawet dotknąć Twojego bagażu, mogą poprosić o otwarcie, o wysypanie zawartości, zajrzeć do środka itp.
Nie wiem tylko czy to jakieś ogólne reguły konsumenckie, czy takie sprawy regulują regulaminy konkretnych sklepów (imho po części jest to odgórnie jednak). A prywatnie to jak mnie jakiś chuderlawy pracownik ochrony zaczepia z pytaniem "halo, czy może pan zostawić torbę w depozycie?" to nie zatrzymując się odpowiadam "nie" i idę dalej ;) Nie wiem czy to ich zaskakuje, czy po prostu nie chce im się mnie gonić nigdy...

DODAJ KOMENTARZ: