Wrażenia po DWO
Zakończyły się I Bielskie Dni Wolnego Oprogramowania. Poniżej małe podsumowanie.
Dni Wolnego Oprogramowania, które organizowałem z ramienia V Liceum Ogólnokształcącego były pierwszą tego typu imprezą w Bielsku-Białej. Honorowy patronat nad konferencją objęła Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania oraz portal 7thGuard.net. Książki dla uczestników podarowało wydawnictwo Helion. Mimo że spotkanie było organizowane od listopada, nie udało się uniknąć kilku zgrzytów.
- Na początku okazało się, że zamówione 110 płyt z Ubuntu 7.10 zostało zamienione na 7 płyt, co raczej uniemożliwiło aktywną promocję. Na szczęście Maciej Drobniuch z FWiOO dowiózł jakieś 20 krążków.
- Potem okazało się, że część prelegentów choruje. Kuba Guzik, który rzucił pomysł organizacji DWO i miał prowadzić dwudniowe warsztaty z Ubuntu, rozchorował się. Ostatecznie udało mu się poprowadzić piątkowy wykład
- FWiOO wysłała do nas prelegentów aż z Gorzowa Wielkopolskiego. To dość daleko, ale tłumaczyli, że posyłają najlepszych w branży. Niestety jeden się rozchorował, a drugi - zmęczony dziesięciogodzinną podróżą - nie mógł się skupić (a mówiłem, że lepiej przyjechać dzień wcześniej).
- Zaproszeni policjanci początkowo próbowali zdominować słuchaczy, przez co później mimo złagodzenia tonu nie udało im się zachęcić ludzi do aktywniejszej dyskusji.
Na szczęście znacznie więcej było pozytywnych momentów:
- Odbyły się wszystkie zaplanowane wykłady.
- Mimo słabej akcji promocyjnej na rozpoczęcie przybyło około 30 osób, z czego większość spoza szkoły.
- Szkoła zebrała (i ciągle zbiera) pochwały za wartościową inicjatywę.
- Do końca konferencji, czyli projekcji filmu w sobotni wieczór, dotrwało około 10 osób, co uważam za spory sukces - szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, że w sobotę wykłady odbywały się łącznie przez niemal 8 godzin (nie licząc przerwy na obiad).
- Sporo osób zadeklarowało pomoc przy kolejnej edycji jednocześnie dopytując kiedy ona nastąpi (odpowiadam: październik 2008).
- Można powiedzieć, że konferencja wywołała lawinę, gdyż dostaję propozycje organizacji pokrewnych imprez z reaktywacją Bielskiej Grupy Użytkowników Linuksa włącznie.
Reasumując: Dni Wolnego Oprogramowania okazały się pełnym sukcesem i z pewnością wpiszą się na stałe do kalendarza szkolnych imprez. Formuła "1,5", czyli połowa piątku i cała sobota pomyślnie zdała egzamin i będzie kontynuowana. Przed październikową drugą edycją zamierzamy przeprowadzić przynajmniej jedno spotkanie z gatunku "install party". Zapraszam do współpracy :)


Dobra robota! Nastepnym razem zaproscie jakies Linux Chicks ;)