Pawlak ministrem informatyzacji? Oby!
Jeśli Waldemar Pawlak zostanie ministrem (lub choćby koordynatorem) do spraw informatyzacji kraju, to prawdopodobnie będzie to najpiękniejszy dzień w historii polskiego ruchu Open Source.
Dobrze byłoby się zastanowić nad kontraktem społecznym w celu utworzenia (dopracowania?) standardów elektronicznej komunikacji obywateli z urzędami. Jeśli nawet zlecenie otrzyma profesjonalna firma, to przetarg powinien wymagać udostępnienia kodu na wolnej licencji, dopuścić pomoc społeczności OpenSource (choćby proste zgłaszanie błędów i łatek), otwarte protokoły komunikacji (to w zasadzie jest wymuszone przez otwarty kod). Przy okazji aplikacja napisana w Javie jest niemalże z definicji wieloplatformowa (no, trzeba czasem dopieścić), więc można pójść w tym kierunku.
Obecnie furorę robią też aplikacje webowe. Płatnik wymaga połączenia z internetem, dlaczego więc nie stworzyć wersji Płatnika obsługiwanej przez przeglądarkę z dokumentami przechowywanymi na serwerze ZUSu - podobnie jak to jest w Google Apps? Wtedy jeśli zmieniłyby się zasady naliczania składek, to nie trzeba byłoby aktualizować oprogramowania, bo ZUS za jednym zamachem zaktualizowałby zasady naliczania u wszystkich używających tego typu systemu. Z resztą nawet jeśli ktoś używałby tradycyjnej aplikacji, to aktualizacja zasad naliczania mogłaby odbywać się automatycznie poprzez komunikację z serwerami ZUS.
Niewykluczone też, że ZUS udostępni kod samego Płatnika, który to kod ponoć jest już zdeponowany w banku i czeka na wygaśnięcie umowy ZUSu z Prokomem (czy raczej Asseco).
Tak czy inaczej jestem pełen nadziei co do p. Pawlaka - ktoś, kto od kilku dobrych lat używa wyłącznie Linuksa (tak przynajmniej deklaruje) i propaguje otwartość, wykorzysta chyba okazję, by wcielić swoje pomysły w życie. Czego sobie i Wam życzę :)


Amen