Z cyklu "Bank pomysłów" - kredyt dla każdego z samochodem w tle.

Opisany poniżej pomysł nie został przetestowany, ale jest możliwy do realizacji. Wszystkie detale zostały potwierdzone.

Niedawno mój dziadek potrzebował wziąć kredyt (lub pożyczkę), żeby sobie coś tam sfinansować. Oczywiście jako emeryt nie ma w banku żadnej zdolności kredytowej. Albo raczej warunki stawiane przez banki były nie do przyjęcia. Pomijam już, że potrzebny był żyrant i w ogóle cuda na kiju. Dziadek posiada jednak w miarę nowy samochód.

Wymyśliłem jak zdobyć pieniądze na całkiem dobrych warunkach. Otóż należy oddać samochód w komis do autoryzowanego salonu i natychmiast go stamtąd odkupić - tyle że na raty. Formalności załatwiane są bardzo szybko, nie trzeba żyrantów, a okres kredytowania może wynosić do kilku lat. Samochód nadal byłby przez dziadka używany. Trzeba by było tylko wpisać kredytodawcę (bank) jako współwłaściciela.

Dziadkowi udało się pozyskać pieniądze skądinąd - dlatego pomysł nie został wcielony w życie - aczkolwiek dzwoniliśmy do salonu i uzyskaliśmy odpowiedź, że oczywiście da się tak zrobić. Jeśli ktoś przetestuje to w działaniu, to proszę o informacje :)

KOMENTARZE:

DODAJ KOMENTARZ: