Batalia z BPH - impas
Wczoraj pisałem o rozpoczęciu walki z BPH o poszanowanie norm i standardów. Dzisiaj dostałem odpowiedź - "ze względu na złożoność problemu" skierowano mnie do infolinii technicznej (0 801 801 401). Zadzwoniłem tam i uciąłem sobie krótką rozmowę z miłym panem. Przyznał mi rację, że faktycznie serwis nie działa najlepiej pod Linuksem i że "jeśli byłoby to możliwe, to problem byłby rozwiązany już pół roku temu, kiedy pierwszy raz wpłynęły zgłoszenia." (pewnie miał na myśli mojego poprzedniego mejla sprzed czterech miesięcy) Powiedziałem mu, że informatycy z kurnik.pl jednak jakoś potrafią prawidłowo obsłużyć różne kodowania, więc jednak jest to możliwe. Ponownie przyznał mi rację i wyraził ubolewanie, że bankowym informatykom nie zależy na rozwiązaniu sprawy. Jednocześnie przeprosił, że nie może mi pomóc w tej materii. Powiedziałem, że zgłaszam sprawę na osiolki.net, podziękowałem za rozmowę i rozłączyłem się.

