Jak upgradować Windows - poradnik
Pamiętam, jak Win95 wypierał Win 3.11 - ludzie uczyli się nowego sposobu obsługi (przycisk "Start") i wykorzeniali nawyki z DOSa. Win98 nie przyniósł dużych zmian w interfejsie, za to poprawił stabilność. Jakiś czas później przyszedł WinXP - i znów zmiany. Zmienione menu "Start", panel sterowania, drobne zmiany funkcjonalności. Teraz nadeszła Vista i kolejne zmiany. Skoro znów człowiek zmuszony jest do zmiany starych nawyków obsługi systemu, to dlaczego nie spróbować nowego systemu w ogóle?
Użyłem kiedyś podobnego argumentu wobec moich uczniów protestujących przeciw Linuksowi - "nie potrafili" obsługiwać KDE i domagali się WinXP. Powiedziałem im, że kiedy wyjdzie nowy Windows, to i tak będą zmuszeni do zmiany przyzwyczajeń, więc niech potraktują KDE jako nową wersję Windowsa. Pokazałem, że tak naprawdę obsługa nie różni się aż tak drastycznie. W końcu przestali marudzić, bo zobaczyli, że faktycznie różnice są prawie niezauważalne.
Teraz proponuję podobny eksperyment myślowy wszystkim, którzy zastanawiają się nad wgraniem Visty. Po jej instalacji konieczna będzie zmiana dotychczasowych przyzwyczajeń. Dodatkowo z pewnością będzie trzeba zakupić nowy komputer (lub przynajmniej kluczowe komponenty), żeby był on w stanie sprostać wysokim wymaganiom nowego dziecka Microsoftu.
Te wszystkie wydatki (pieniężne i psychiczne) nie są jednak konieczne. Rozważając zainstalowanie Linuksa tak naprawdę stajemy naprzeciw wyłącznie własnemu oporowi przeciw nowościom - temu samemu oporowi musimy się przeciwstawić przed wgraniem Visty. Owszem, system będzie wyglądał trochę inaczej i będzie trzeba zmienić kilka przyzwyczajeń. W kieszeni pozostanie nam jednak sporo gotówki, bo zakup nowego sprzętu nie będzie konieczny. Sam z powodzeniem używam Linuksa na komputerze, który sześć lat temu był wyższą klasą średnią (AthlonXP 2800 1,9GHz, GeForce4 - teraz to już w zasadzie antyk). Jedyne, co ostatnio dokupiłem to 1GB RAM, ale bez większych problemów używałem na 256MB.
Poniżej przygotowałem listę za i przeciw przesiadki na Linuksa Kubuntu oraz podobną listę dla Visty:
Linux - przeciw:
- Konieczność zmiany przyzwyczajeń w obsłudze.
- Nie działa dużo windowsowych programów* i gier**.
- Możliwe kłopoty z najnowszymi urządzeniami (brak sterowników).
Linux - za:
- Obsługa zbliżona do Windowsa (KDE).
- Wysokie bezpieczeństwo.
- Niska cena.
- Dużo programów pod Windows ma swoje odpowiedniki (w 99% darmowe) w Linuksie.
- Brak presji na modernizację sprzętu.
- Darmowe programy poprawiające bezpieczeństwo (antywirus, firewall wbudowany w system, etc.)
Vista - przeciw:
- Konieczność zmiany przyzwyczajeń w obsłudze.
- Wymuszanie DRM, które fatalnie wpływa na działanie systemu.
- Wysoki apetyt na zasoby.
- Szpiegowanie użytkownika (nic nowego).
- To jednak Windows i jego ciągłe problemy z bezpieczeństwem.
- Wysoka cena połączona z koniecznością modernizacji sprzętu.
Vista - za:
- To jednak Windows - sporo programów działających w WinXP powinno działać też tutaj (to jednak nie jest pewnik).
Na koniec filmik porównujący wygląd Ubuntu i Visty oraz krótka prezentacja Ubuntu w dual-head. Warto nadmienić, że Linux nie wymaga mocnego sprzętu, by takie efekty uzyskać - w przeciwieństwie do Visty.
Reasumując: Warto rozważyć zainstalowanie Kubuntu - cały proces zajmuje dosłownie kilkanaście minut, obsługa jest bardzo zbliżona do Windowsa i pozbywamy się masy kłopotów. Jedynym kłopotem będzie zmiana niektórych przyzwyczajeń. Nie należy obawiać się konsoli, gdyż dystrybucje oparte na Ubuntu są obsługiwane niemal całkowicie graficznie. Przy okazji za pieniądze, które nie wydaliśmy na zbędną modernizację sprzętu można kupić nowoczesną konsolę z całą masą dodatkowego osprzętu.
*) Coraz więcej programów i gier można zainstalować dzięki Wine.
**) Czy nie taniej jest kupić konsolę do gier? Ceny PS2 oscylują wokół 600zł. Przynajmniej jest pewność, że gra wyciska wszystko z układów graficznych, co w komputerach nie jest oczywiste, bo producenci sprzętu zarabiają dzięki coraz bardziej wymagającym grom.


Kiedy wyjdzie w koncu Linuks dla debili? Z pozadnym hepl'em? Mimo ze potrafie zrobic to czy tamto, to w Ubuntu (teoretycznie jeden z prostszych) za nic nie moglem znalesc jak pozmieniac czestotliwosc odswierzania ekranu. Dopiero gdzies na necie znalazlem co trzeba wklepac w konsoli zeby to poustawiac. Podobna historia - sterowniki do niezbyt typowej karty graficznej i nie chodzace domyslnie 3d. Do wielu ustawien ciagle jeszcze brakuje GUI, badz jest ono kulawe. Tak wiec jeszcze troche sie linuks musi rozwinac, niby nie wiele juz brakuje, ale co chwila mi cos wyskoczy co zeby poustawiac, to trzeba szperac po necie.