Relikty komuny
Ciekaw jestem czy udało się kiedyś komuś kupić bilet na katowickim dworcu bez dostania gratis ciężkiego ataku cholery. Poziom obsługi klienta przypomina mi najgorsze czasy komuny albo przynajmniej krakowskie sklepikarki.
Mają chyba z osiem kas na każdym z dwu poziomów. Problem polega na tym, że zwykle otwarte są trzy na górnym i jedna na dolnym (Intercity). Ewenementem w skali kraju jest niemożność kupienia normalnego biletu w kasach Intercity - można je natomiast kupić w zwykłych kasach, co też jest ewenementem w skali kraju.
Najgorsze jest jednak podejście kasjerek do klienta. Mamcięwdupizm w czystej postaci. Wczoraj o godz. 21 były otwarte dwie kasy. Przy jednej koszmarna kolejka, przy drugiej jeden starszy pan, a kasjerka zawzięcie coś stukała na kasie. Pomyślałem, że jegomość pewnie kupuje bilety na następne trzy miesiące (zgodnie z prawami Myrphy'ego zdarza się to zawsze, kiedy jest mało kas otwartych), ale stanąłem za nim. Po chwili odszedł od kasy i zaczął majstrować przy swoim bagażu. Zapytałem czy dużo rzeczy ma tam jeszcze do załatwienia, na co odpowiedział czymś w rodzaju "no comprende". Aha. Czyli ten Hiszpan stał tam od dobrych kilku minut i w końcu zrezygnował z prób zwrócenia na siebie uwagi kasjerki. Pięknie. Zapytałem pani czy mogłaby mnie łaskawie obsłużyć, bo trochę mi się spieszy. Powiedziała "zaaaraaaa" w taki sposób, jakbym jej zabił pieska bananem. Skończyła anulować jeden bilet i zaczęła następny. No to ja do niej "Przepraszam bardzo, ale pani pracuje w kasie, więc może by mnie pani łaskawie obsłużyła, bo trochę mi się spieszy?!" Nic nie odpowiedziała, tylko dalej anulowała ten cholerny bilet jakby to była czynność, której nie da się zrobić, gdy zabraknie interesantów. Gdyby naprawdę mi się nie spieszyło, to zrobiłbym tam piekło. Obiecuję sobie, że następnym razem zrobię coś w tej sprawie, bo to nie jest odosobniony przypadek - w Katowicach takie traktowanie jest normą. Może ktoś ma sugestie gdzie należy uderzyć, żeby oczyścić przestrzeń publiczną (albo przynajmniej okienka kasowe) z takich raszpli?








