Jak Kuba Bogu...

Dzisiaj usunięto konto użytkownika BeteNoire. Popadł on w konfilkt z administratorem z powodu kilku głupstw wypowiedzianych pod wpływem wzburzenia (zagroził jakiemuś matołkowi mordobiciem), z których się potem wycofał i przyznał do błędu.

Zabawne jest to, że Bete wczoraj zapowiedział zamknięcie joga z powodu właśnie tego konfliktu. Sparrow nieco wcześniej posłał pierwsze upomnienie, że są na Bete skargi i zagroził "poważnymi konsekwencjami".

Wczoraj BN dyskutował jeszcze z riddlem, ale nie znam szczegółów. Koniec końców konto Bete zostało usunięte.

Jak dla mnie jest to drobne przegięcie. Może BN potrafi się zacietrzewić, ale jeśli potrafi się też przyznać do błędu, to chyba nie zasługuje na takie traktowanie. Sam jestem administratorem forum i czasem wdaje się w ostre dyskusje (wręcz kłótnie) z użytkownikami, zamykam wątki, posyłam ostrzeżenia, ale jak do tej pory nie skasowałem z tego powodu żadnego postu i nie zabanowałem żadnego użytkownika. Zamknięte wątki i tak były otwierane gdy emocje nieco opadły. Staram się szanować prawo uzytkowników do własnego zdania (nawet najbardziej absurdalnego i denerwującego) oraz ich prawo do wypowiadania się. Sparrow stracił moje zaufanie, ponieważ pod wpływem impulsu dokonał rzeczy ostatecznej - "zabił" konto. Szczerze mówiąc, to nie wiem czy ta notka, krytyczna wobec niego, nie przyczyni się do usunięcia także mojego konta. Ale w sumie mnie to wali. Na joggerze świat się nie kończy :-P