Polskie piekło
W tym kraju nigdy nie będzie dobrze, jeśli inicjatywy ludzi dobrej woli będą wiecznie torpedowane. Dość powszechnie znany jest przypadek człowieka, który rozdawał chleb ze swojej piekarni i został za to obciążony podatkiem VAT. Do coraz dłuższej listy podobnych spraw dołączyła w tym tygodniu kolejna - niestety związana z moją rodziną.
Moi dziadkowie od dobrych kilku lat prowadzą dom spokoju dla ludzi starszych, w którym pensjonariusze spędzają dni w luksusowych warunkach otoczeni troskliwą opieką. Niestety budynek, zaadaptowany dom dwurodzinny, nie spełnia wszystkich wymogów narzuconych przez przeróżne ustawy. Na domiar złego urzędnicy, zamiast pochylić się nad potrzebami ludzi i wspomóc inicjatywę np. dofinanswoując wymagane modernizacje, dołożyli karę 10tys. złotych za niespełnianie wymogów. Babcia stwierdziła, że woli odsiedzieć tę karę niż zapłacić, bo pieniądze są potrzebne na leki i żywność. Tydzień temu podjęto decyzję o zamknięciu placówki. Pensjonariuszy czeka przeprowadzka do żenującyh domów pomocy prowadzonych przez gminy. Ale w nich przynajmniej jest winda, na którą u nas zabrakło funduszy. Sprawa została opisana przez GW oraz znalazła się w głównym wydaniu regionalnych Aktualności TVP3
Ta sprawa jest kolejną kroplą, która prawdopodobnie przepełni czarę goryczy, jaka się we mnie zbiera. Coraz częściej widzę, że w tym kraju nie ma miejsca dla ludzi uczciwych i życzliwych. Bardzo poważnie myślę o wyjeździe do Norwegii, Irlandii lub Austrii i sprowadzeniu tam rodziny, byśmy wszyscy mogli żyć godnie. Niech sobie tutaj rządzą bezduszne osły.


Witam!
Ja może nie do końca na temat (bo i nie można tu powiedzieć nic bez używania łaciny podwórkowej):
Tan dom znajduje się w Kozach koło Bielska-Białej? Bo to niedaleko miejsca, w którym przyszło mi się wychowywać ;)
Pozdrawiam