O naprawie Rzeczpospolitej
Ostatnio coraz mocniej odczuwam parcie w kierunku zagranicy. W tym kraju odcinane są ostatnie możliwości normalnego funkcjonowania. Jak do tej pory trzyma mnie tu swego rodzaju patriotyzm, ale miłością do Ojczyzny się przecież nie najem.
Zacząłem się zastanawiać co by trzeba było zrobić, żeby naprawić naszą chorą sytuację. W końcu doznałem olśnienia - zatrudnić obcokrajowców! Beenhakker dokonał cudów z naszą reprezentacją, to może w naszej polityce też przydałoby się kilku ludzi z zewnątrz. Prezydent, premier i kilku ministrów - myślę, że wystarczyłoby te stanowiska obsadzić sprawdzonymi za granicą ludźmi i może w końcu dałoby się tu jakoś normalnie żyć.


hmmm...pomysł jakiś jest, ale czy na pewno dobry?Historia magistra vitae...wystarczy wspomnieć czasy saskie.Chyba, że ci, jak piszesz,'sprawdzeni' ludzie byliby NAPRAWDĘ wiarygodni i rzetelni;-)