Kijem w mrowisko

Tragedia czternastoletniej Ani z Gdańska wstrząsnęła Polską. Oburzamy się zachowaniem jej zwyrodniałych kolegów z klasy oraz nieodpowiedzialnością nauczyciela i dyrekcji. Moją uwagę przykuwają jednak inne aspekty tej sprawy. Po pierwsze - dlaczego cała klasa była bierna wobec oprawców? Dlaczego mimo teoretycznej interwencji koleżanek nikt nie wybiegł na korytarz i nie zrobił hałasu? Panika? Możliwe. Możliwe też, że oprawcy sterroryzowali resztę klasy lub po prostu zablokowali wyjście. Po drugie - niezwykle zastanawiająca jest dla mnie postawa matki - jakby nic się nie stało. "Nie chcemy nikogo obwiniać", "no trudno, stało się" i tego typu wypowiedzi. Jest w szoku, czy też wie o rzeczach, dla których napaść kolegów była tylko kroplą przepełniającą czarę?

KOMENTARZE:

manowce | 28 października 2006, 12:09:49

mną to wstrząsnęło totalnie. to chore, żeby dzieciaki w tym wieku miały takie pomysły. postawa innych uczniów mnie po prostu dobija, to niemożliwe, żeby kilku chłopaków sterroryzowało całą klasę! czy naprawdę młodzież jest teraz taka głupia?

kaśka | 28 października 2006, 13:41:28

Sądzę, że tego nie można nazwać "sterroryzowaniem". Pewnie było tak, że może inni zrobili sobie przy okazji co najwyżej szokujące widowisko "live". Wszyscy patrzyli, ale pewnie nikt nie postawił się na miejscu dziewczyny.

A matka? Tej to już zupełnie nie rozumiem.

manowce | 29 października 2006, 00:11:36

no to co to za dzieciaki, co wolały stać i się gapić, niż zadziałać? no hello, kto je wychowuje?! w lesie przecież nie żyją!

Kasandra | 29 października 2006, 00:25:21

Młodzież jest taka głupia, bo nie rozwija się u niej wyobraźni, ale się jej pozbawia. Brak wyobraźni wystarczy, żeby siedzieć i się gapić.

Co do matki: można się najwyżej domyślać. Chociaż już sporo osób ma podobne domysły: że mogło być coś wcześniej. Ciekawe, czy ktoś to sprawdzi? Chociaż nie sądzę.
Chore to wszystko, i nie sądzę, żeby "odizolowanie chuliganów" coś pomogło. Leczenie objawowe rzadko pomaga.

kaśka | 29 października 2006, 00:26:25

Wychowują się często na TV, internecie i tym podobnych, co ma często mało wspólnego z rzeczywistością oraz raczej nie rozwija zdolności do empatii. Tak sądzę. A rodzice? Dziś zwykle są za bardzo zabiegani albo mają inne sprawy, niż praca nad inteligencją emocjonalną dzieci.

kaśka | 11 listopada 2006, 17:02:30

Może trochę nie na temat, ale trochę na temat:
http://tnij.org/m74

DODAJ KOMENTARZ: