Woodstock!

Właśnie wróciłem z 12 edycji Przystanku Woodstock, który odbywał się w Kostrzynie nad Odrą. Siedziałem tam w sumie cztery dni z doborową ekipą - było rewelacyjnie. Kilka zespołów zyskało nowego fana - choćby Percival Schuttenbach, Farben Lehre i KSU. Jedynym zgrzytem był niezpowiedziany występ Justyny Steczkowskiej, która pasowała do imprezy jak pięść do nosa. Tak poza tym, to nabyłem sobie pamiątkową koszulkę i zamierzam w niej paradować w pracy - a co! Niech dzieciaki nie myślą, że mają jakiegoś nieżyciowego belfra ;)

KOMENTARZE:

kaśka | 31 lipca 2006, 02:00:23

Haha, Minder i nieżyciowy belfer! Może nie znam Cię za bardzo, ale i tak im trochę zazdroszczę ];-> Chociaż nie powiem - jakoś nauczyciele i wykładowcy fizyki mi się zawsze fajni trafiali. Może oni tak mają :D Z informatyką było trochę gorzej, ale ja nigdy nie miałam "prawdziwej" informatyki :)

ahes | 03 sierpnia 2006, 21:35:30

a czy dzieciaki wiedza, ze masz takiego piknego blogaska? ;)

minder | 03 sierpnia 2006, 21:48:30

@ahes: pewnie wiedzą, bo są lepsi w szukaniu niż Google ;p

Sad | 06 sierpnia 2006, 08:44:51

Biedny Minder, będzie musiał pozostać poprawny politycznie, a wiadomo co to teraz oznacza :P

Medra | 18 sierpnia 2006, 09:58:42

LOL. To mi przypomina moją ex. Zdobyła w pracę jako nauczyciel angielskiego w gimnazjum, akurat niewiele wcześniej nagle napadło ją na manifestację koszulkową, zakupiła parę typu SOAD, Korn i inne. Jak dostała robote to polewaliśmy wystawiając scenki rodzajowe
uczeń: "Ja chcę z Tobą siedzieć!"
ona: "ok, ale ja siedzę zawsze w pierwszej ławce" haha.

nieżyciowy belfer :P a dużo pał sadzisz? :)

DODAJ KOMENTARZ: