Woodstock!
Właśnie wróciłem z 12 edycji Przystanku Woodstock, który odbywał się w Kostrzynie nad Odrą. Siedziałem tam w sumie cztery dni z doborową ekipą - było rewelacyjnie. Kilka zespołów zyskało nowego fana - choćby Percival Schuttenbach, Farben Lehre i KSU. Jedynym zgrzytem był niezpowiedziany występ Justyny Steczkowskiej, która pasowała do imprezy jak pięść do nosa. Tak poza tym, to nabyłem sobie pamiątkową koszulkę i zamierzam w niej paradować w pracy - a co! Niech dzieciaki nie myślą, że mają jakiegoś nieżyciowego belfra ;)


Haha, Minder i nieżyciowy belfer! Może nie znam Cię za bardzo, ale i tak im trochę zazdroszczę ];-> Chociaż nie powiem - jakoś nauczyciele i wykładowcy fizyki mi się zawsze fajni trafiali. Może oni tak mają :D Z informatyką było trochę gorzej, ale ja nigdy nie miałam "prawdziwej" informatyki :)