Uroki posiadania auta

Co ja się dzisiaj nabiegałem!

Najpierw pojechałem na przegląd. W ogóle boski jestem, bo miesiąc jeździłem bez ważnych badań. Na szczęście niebiescy nie zaczepiali mnie po drodze i jakoś uszedłem.

Po powrocie z przeglądu nieśmiało zerknąłem na ubezpieczenie. No pięknie. Kończy się dzisiaj o północy. To teraz niech mi ktoś jeszcze powie gdzie we Wrocku można znaleźć jakąś agencję ubezpieczeniową. Znalazłem jedną dosłownie cudem, 10 minut przed zamknięciem. Na szczęście pani była bardzo miła i wszystko sprawnie wypisała.

Rezultat: cały dzień stracony, prawie 800zł na koncie mniej (bo ubezpieczenie musiałem wziąć na raty).

W międzyczasie przejechałem pół miasta, pomogłem koleżance z komputerem i (nie)przygotowałem się na jutrzejszy egzamin na nauczyciela kontraktowego. Jak go jutro zdam, to jestem po prostu boski.

KOMENTARZE:

daras | 04 lipca 2006, 08:24:03

A mi dziś pieprzone dresiarstwo lusterko w aucie urwało.
Nic tylko uciąć skurwysynowi, na oczach całego osiedla, rękę.

manowce | 04 lipca 2006, 12:01:15

no i wychodzi na to, że jesteś boski :D

Czarna | 07 lipca 2006, 16:18:02

No i wychodzi na to, że mam kolejnego bosssskiego kumpla :P

DODAJ KOMENTARZ: