Pogaduszki w sklepie
Poszedłem na małe zakupy, podchodzę do serów i słyszę tekst
- E, zostaw to, to jakiś wyrób seropodobny.
Mam zwyczaj wtrącania się w ciekawe wypowiedzi, więc wtrąciłem się
i teraz:
- Zupełnie jak za komuny - wtedy były batoniki z napisem "wyrób
czekoladopodobny".
I teraz pointa mojego przypadkowego rozmówcy:
- Tja, a głową państwa jest wyrób prezydentopodobny


sad but true.