Autostradowy kabaret
Wprost uwielbiam wyścigi ciężarówek na autostradzie, kiedy jedna ciężarówka jadąca 75km/h wyprzedza drugą jadącą 72km/h. A jeśli kierowca takiego potwora jest ambitny i zacznie wyprzedzać całą kolumnę jadącą przed nim, to normalnie ubaw po pachy. Harrr!


Taa a z drógiej strony puszczamy rowerzystę. I zobaczmy co się stanie...
To się nazywa podobno brak wyobraźni...