Młodociani terroryści
Zaobserwowane podczas zakupów:
- Tatoooo, a mogę mentosy?
- Nie, w domu masz ich pełno.
- Ale takich nie mam.
- Nie kupię ich, odłóż na miejsce.
- Jak mi nie kupisz, to nie będę cię lubić!
- Trudno.
- I nie będę cię przytulać!
Więcej nie udało mi się usłyszeć, bo przeszła kolejka, ale ów tato mi zaimponował, bo nie dał się sterroryzować swojej kilkuletniej córeczce, która z sekundy na sekundę coraz bardziej marszczyła twarz szukając coraz to nowych gróźb i podstępów.


rodzice teraz pozwalają dzieciakom wchodzić sobie na głowę |: a potem się dziwią, że wyhodowali potwory